I po zawodach

Logotyp I po zawodach

Program prowadził duet – Alina Kamińska i Paweł Pawlik. Alina – aktorka Teatru Bagatela i współpracująca z RMF FM lektorka, została rzucona na głęboką wodę, i to dosłownie. Istotą programu było bowiem zgłębianie niuansów różnych dyscyplin sportowych, w tym także sportów wodnych – w jednym z pierwszych programów tematem było nurkowanie i bez wątpienia był to dla Aliny chrzest bojowy, który przeszła na basenie klubu Wisła w Krakowie.

Program opierał się na prostym założeniu – „gdzie diabeł nie może, tam Alinę pośle”.

Alina za każdym razem wcielała się w rolę zawodnika omawianej dyscypliny – zadaniem Pawła było relacjonowanie jej poczynań, a przy okazji prowadzący zdradzali mnóstwo ciekawostek związanych z przepisami, zasadami gry, sprzętem, historią dyscypliny, itp. Wielu słuchaczy poznawało sport widziany oczami dwojga neofitów – to były relacje nie skażone rutyną komentatorów sportowych. Dzięki temu słuchacze dowiadywali się np., że zawodnicy hokeja na trawie twardą ręka trzymają swoje laski, a grając w rugby można wpaść w niezły młyn. Jednym z najbardziej spektakularnych programów – jak wspominają Alina i Paweł – był odcinek poświęcony skokom spadochronowym. W planach był skok w tzw. tandemie z jednym z najlepszych wówczas skoczków, na co dzień instruktorem Gromu. Alina miała pewne obawy. Stanęło na tym, że skakać miał Paweł. Z relacji tego ostatniego wynika, że tuż przed skokiem instruktor instruktor zmienił zdanie. Pawłe jest za ciężki. Ma skakać Alina i koniec! Według relacji Pawła, wcale nie chodziło o jego wagę. Po prostu nie był szczupłą, piękną blondynką z długimi włosami...No i Alna skoczyła! W trakcie skoku miała przy sobie mikrofon - wyszła znakomita relacja!

Było jednak coś, czego Alina i Paweł nie przewidzieli. Otóż zwyczajem skoczków- każdy kto skoczy pierwszy raz, jest przyjmowany do ich grona po przejściu specjalnego rytuału. Polega on na uderzeniu otwartą dłonią w tę część pleców, gdzie kończy się ich szlachetna nazwa. Pech chciał, że program realizowany był na lotnisku w Nowym Targu, podczas Mistrzostw Polski w Skokach Spadochronowych, a na imprezie obecna była „śmietanka” polskich spadochroniarzy w dużej liczbie. Alina przeszła tę próbę bez mrugnięcia okiem, choć z zaciętymi wargami. Ale to nie był koniec - ostatni w kolejce spadochroniarz po klapsie w wiadome miejsce, wylał na obolałą już część ciała Aliny kufel zimnego piwa… Efekt był piorunujący… Da się go określić krótko – I PO ZAWODACH!

Dźwięki

Fragmenty programów


Promosy


Filmy

Alina Kamińska: Z tego zmęczenia urodziłam dziecko
Paweł Pawlik: I po zawodach



Lista audycji

Jeśli posiadasz ciekawe materiały (zdjęcia, filmy, teksty) związane z historią RMF FM, prześlij je do nas.